Etykiety na oponach. Producenci sprzedający swoje ogumienie na terenie Unii Europejskiej mają obowiązek umieszczania na nich zestandaryzowanych etykiet. Co możemy z nich wyczytać? O czym one nas nie informują? Do rozmowy na powyższe tematy zaprosiliśmy eksperta w tej dziedzinie pana Grzegorza Mistarz z firmy Harp.

Etykiety na oponach podzielone są na trzy pola oznaczone różnymi symbolami. W pierwszym polu widnieje dystrybutor paliwa na tle opony oraz litery od A do G. Co one oznaczają?

Grzegorz Mistarz: Mówią one o wydajności opony pod względem zużycia paliwa. Im wcześniejsza litera alfabetu, tym opona ma mniejsze opory toczenia, a tym samym w większy sposób przyczynia się do obniżenia zużycia paliwa. Teoretycznie więc opona oznaczona literą A będzie najmniej „paliwożerna”, natomiast oznaczona literą G – najbardziej „paliwożerna”. 

Czy zakresy, które obejmują poszczególne litery są takie same dla wszystkich opon, czy może zależą od ich rozmiaru?

Każdą oponę obowiązują identyczne normy. Żeby np. otrzymać literę A zarówno opona 14-, jak i 17-calowa musi spełnić identyczne kryteria. Mało tego – te same kryteria dotyczą również opon letnich i zimowych, co niestety ma się często nijak do realiów.

Kolejne pole, widzimy na nim chmurę na tle opony oraz tak jak poprzednio oznaczenia literowe od A do G. 

Chodzi tutaj o przyczepność opony na mokrych nawierzchniach. Im wcześniejsza litera alfabetu, tym krótsza droga hamowania na mokrym, a więc opony z literą A hamują najlepiej, a te z literą G – najgorzej. Różnica w długości drogi hamowania może pomiędzy nimi wynieść nawet 18 metrów.

Czy litera A jest równoznaczna z fabryczną długością drogi hamowania podawaną przez producenta samochodu?

Tak. Każda kolejna litera oznacza coraz dłuższą drogę hamowania. Podkreślam jednak, że pomiary dokonywane są tylko na mokrych nawierzchniach, a dodatkowo w linii prostej. Zupełnie pomija się tutaj np. jazdę w łuku, co w realnych warunkach jest przecież oczywistością.

Ostatnie pole. Widzimy na nim oponę z symbolem głośnika oraz konkretną wartość w decybelach. Mniemam, że chodzi tutaj o hałas generowany przez oponę podczas jazdy. 

Zgadza się. Dla jasności dodam jeszcze, że jest to hałas słyszalny na zewnątrz poruszającego się samochodu. Generalnie uważa się, że opony generujące hałas poniżej 70 dB są oponami bardzo cichymi, aczkolwiek trzeba sobie zdawać sprawę, że głośność opony zależy od podłoża, po którym się ona aktualnie porusza. Warto również wiedzieć, że różnicę 3 dB człowiek odczuwa mniej więcej jako dwukrotny wzrost hałasu.

Patrząc całościowo na etykietę, o której rozmawiamy gdzieś z tyłu głowy mamy dbanie o środowisko. Z takiego punktu widzenia najlepiej byłoby, gdybyśmy mieli oponę oznaczoną dwoma literami A i do tego emitującą hałas poniżej 70 dB.

To prawda, ale taką oponę bardzo trudno stworzyć. Przeważnie jest bowiem tak, że kosztem jednego parametru obniża się drugi. Duże znacznie mają tutaj również rozmiary opon, ponieważ nie we wszystkich da się zrobić idealne parametry.

Który parametr jest więc najważniejszy z punktu widzenia doboru opon?

Moim zdaniem ten informujący o hamowaniu na mokrych nawierzchniach. Jednak sama etykieta tak naprawdę niewiele mówi o oponie. Parametry, które powyżej omówiliśmy to jedynie niewielka cząstka tego, co powinniśmy wiedzieć o konkretnym ogumieniu. Sądzę, że nic nie jest w stanie zastąpić wykwalifikowanego doradcy, który dzięki swojej wiedzy i doświadczeniu potrafi idealnie dobrać opony kierując się stylem jazdy kierowcy, modelem samochodu i rozmiarem ogumienia. 

Jakie kryteria, poza tymi umieszczonymi na etykiecie, są pana zdaniem najistotniejsze?

Według mnie na pewno jest to przyczepność opony podczas jazdy po łuku. Efektem słabego trzymania bocznego często są groźne sytuacje drogowe, niekiedy kończące się poważnym wypadkiem. Innym ważnym parametrem jest bez wątpienia hamowanie na suchych nawierzchniach. Dlatego zawsze pytamy klienta, w jakich warunkach opony będą eksploatowane i między innymi na tej podstawie staramy się je jak najlepiej dobrać, natomiast etykiety są dla nas jedynie delikatną podpowiedzią. 

Co „mówią” etykiety na oponach. Wywiad z Grzegorzem Mistarzem specjalistą z firmy Harp pochodzi z numeru 317 Katalogu dla kierowców

Recommended Posts